Czy znany ludzkości Bóg rzeczywiście istnieje?


Na to pytanie, każdego dnia odpowiadają różnej maści depozytariusze (powiernicy Boga na Ziemi różnych wyznań). Owi powiernicy, nigdy Boga nie widzieli, ale spotkali za to innych powierników (którzy też co prawda nie widzieli, ale za to gdzieś o Nim zasłyszeli) i to oni przekazali tym pierwszym wiedzę, na której opierają oni własne wrażenie o istnieniu Boga.


Czy znany ludzkości Bóg rzeczywiście istnieje?


Oczywiście, doświadczają oni przeróżnych odczuć i mają „wrażenie” obecności, ale niestety nie są oni w stanie przedstawić żadnego fakultatywnego dowodu. Za nimi, postępują całe masy, które każdego dnia doznają objawień i zyskują przekonanie, że obrana przez nich droga jest słuszna (w gruncie rzeczy nie mieli żadnego wyboru, gdyż religia została im niejako narzucona przez rodziców i otoczenie – też mi wolny wybór).
Od zawsze, spotykamy się z wrażeniem, domysłem i przeświadczeniem o istnieniu, rzekomo istniejącego realnie Boga, który jest. Ale, czy ktoś Go widział? Na jakiej podstawie twierdzimy, że pozostawieni na Ziemi, mamy wyłączne prawo decydowania oraz mówienia, czego by chciał od nas, owy Bóg nie mówiący własnym głosem. Odpowiedź depozytariuszy bywa prosta – chciałby od nas wierności depozytariuszom, ofiary na cele religijne oraz uznania i przyjmowania posługi (depozytariuszy).
Przypomina to znane stwierdzenie – kupcie mój produkt, jest najlepszy, a wszystkie inne są do niczego. Wyłączność, to środki – przekonał się o tym, niejeden kapitalista, chcący wdrożyć sprzedaż globalną.
I na tym należałoby skończyć nasze rozważanie, gdyż jakakolwiek dyskusja nie ma głębszego sensu. Ludzie nie są w stanie zaakceptować pewnych rzeczy, bo nikt z nas nie jest w stanie zmienić własnych poglądów i zasad, tylko dlatego że coś jest mądre – starych drzew się nie przesadza i koniec.
Mistycyzm, którego tak pragniemy w rzeczywistości nas nie dotyczy, bo nie jesteśmy w stanie zebrać właściwie myśli, a co dopiero udać się dalej, ścieżką, na poszukiwanie odpowiedzi. Chcemy mieć swój udział w mistycznym pochodzie ludzkości i uchodzić za lepszych – religia daje pozornie taką możliwość – ukazując namiastkę prawdziwych możliwości człowieka.
Jeżeli Stwórca istnieje, to pragnie dla ludzi jedności i nie dzieli na niewolników, biednych i bogatych, ale na żyjących i równych. Podziały służą religiom, jako oręż przeciwko tym, którzy odstępują od ogólnego nurtu („heretycy”, „dysydenci”).

Mój pogląd
Uważam, że Stwórca istnieje, ale nie w takim obrazie jak rysują Go ludzie. Skąd to wiem? Otóż, ze słów depozytariuszy, rysuje się obraz krwawego i wielce niesprawiedliwego Boga, który jest sprzeczny i zawistny, zezwala na mordy i łajdactwo, tylko po to, aby zaspokoić dziwne pragnienia. Czy taki może być ktoś doskonały? Skąd tyle ludzkich cech w Bogu ukazywanym w Biblii?
Człowiek ubrał siebie samego w ciuszki boskości i mianował Bogiem – ot, co! Na ten obraz, wyrysował Stwórcę, któremu kazał wejść we własne buty.
Wiem, że mój Bóg to mądra i wspaniała istota, która potworem być nie może.

Nic nie zmieni myślenia ludzi
Sprawę rozstrzygnie się – jak większość kwestii – na polu. Stwórca, o którym nauczają ludzie, dysponuje armią, która została stworzona do prowadzenia walki – a nie jak uważają ludzie – do śpiewu i wychwalania świętych ludzi. Czas i miejsce, wyznaczy przypadek, zdarzenie lub sytuacja. Nie będzie to zależne od ludzi, których nikt nie zapyta o zdanie.
Ludzkość otrzyma to, na co zasłużyła. Za każdy czyn, przyjdzie „nagroda”. Wówczas, przekona się naocznie, że Bóg istnieje.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

„Anioł Stróż” – sługa ludzkości?

Święta Inkwizycja

Śmierć i pogrzeb w obyczajowości współczesnego człowieka