Istnieje trzecia opcja, głoszona i stworzona przez Erem


Świat aniołów i demonów, w który wierzą ludzie pozostawał zawsze jeden i nierozerwalny. Podstawowa reguła, to chronić życie i zapewnić stworzeniu istnienie. Ludziom wydaje się, błędnie i nieprawdziwie, iż aniołowie wstąpili na arenę dziejów, aby bronić ludzki gatunek.  Wobec licznych zniszczeń i złamania prawa, przekroczenia wszelkich norm, człowiek zostanie unicestwiony. Zastępy są rozbite, a Ziemia odcięta. 
Niemożliwe jest wdrożenie procedury, jednakże nadejdzie dzień, w którym dojdzie do połączenia, a wówczas ludzkość stanie się prochem i odejdzie w niepamięć, nie dlatego że była obrzydliwa czy wstrętna, ale dlatego że dokonała zbrodni na sercu tej planety, uzyskując i niszcząc siebie oraz inne istoty i gładząc życie. Wielu starało się przywrócić pamięć i przekonać człowieka do czynu, lecz nie zostali wysłuchani. Wstrzymano już wszelkie próby, które nie przyniosły żadnych rezultatów. Jedyne, co pozostało to spisać dzieje i przygotować się do wojny.
Nie stwarzaliśmy sobie wrogów – oni byli tu od zawsze, czekając – wieczni i gotowi – przygotowani do ostatecznego starcia.


 Istnieje trzecia opcja, głoszona i stworzona przez Erem


Dominacja
Zdobywając władzę nad światem, ludzie zapominają o pozostałych stworzeniach, walcząc o dominację pomiędzy sobą. Nawet, gdyby chcieli zmienić się, to nie mogą i nigdy tego nie uczynią. To niemożliwe, przy tym stopniu rozwoju cywilizacji, zdominowanym przez religię oraz chore poglądy i zakłamane filozofie. Każdy twierdzi, że ma rację i tak zapewne jest, bo w tym gąszczu powszechnych bzdur, trudno stwierdzić, kto racji nie ma.  Okazując normalne zachowanie, każdy człowiek narazi się na niepowodzenie we własnym życiu. Wobec tego czy jesteśmy z góry skazani na upadek? Nie będę odpowiadał na to pytanie.
Jest zasadnicze, to fakt ale z upadkiem jest tak jak z przykładem "dobrych i złych ludzi", a z rozwiązaniem nurtującego świat problemu, tak jak z "trzecią drogą". Każdy dostrzega problem inaczej, interpretując na korzystny sobie sposób, każdą z zaistniałych rzeczy. Ludzie pozbawieni są możliwości obiektywnego osądzania, poza małymi wyjątkami, w których dopuszcza się rzeczywistą ocenę.
"Prześladowanie sprawiedliwych" zaczyna nabierać znaczenia, gdy zastanawiamy się nad tym, ilu ludzi cierpiało za prawdę oraz doznało pewnego rodzaju klęski, gdy okazało się że usiłowali zrozumieć i uzyskać dla siebie sprawiedliwość.
Decydujemy o tym, co jest z góry złe - godne przekreślenia i zniszczenia, a co jest z góry dobre - właściwego zachowania i upiększenia.  W taki sposób postąpiono z religią, upiększając świat stosami i systemem feudalnym, wzbogacając fabryki na całym świecie, wyzyskiwaną siłą roboczą. Tłumaczono, że pewne grupy powinny mieć lepiej, a inne gorzej. Człowiek zdominował człowieka, głosząc fałszywą religię i zasłaniając się "wiszącym na krzyżu".

Niewolnik rzymski wisiał na krzyżu
Niewolnik mógł być pokonanym żołnierzem wrogiej armii lub buntownikiem albo złodziejem, za co został skazany na ukrzyżowanie. Takich ukrzyżowanych były tysiące, aż w końcu jednego z nich uznano za świętego, a tę ofiarę postanowiono uczcić, gdyż czyjejś głowie wywołała ostrą euforię, aby nazwać człowieka bogiem, gdy doszło do dziwnego splotu wypadków. 
Tak narodziło się chrześcijaństwo, które w służalczy sposób oddało Rzymowi możliwość panowania nad niewolnikami, w zamian za zdominowanie świata ideą katolicyzmu.  Walczący "watykanizm" rozpoczął zniewolenie ludzi.  Zniszczono świat Słowian, Germanów, Arabów, Gotów, Scytów i Bałtów.  Moglibyśmy tak wymieniać bez końca.  Religia ma swoją cenę, ale liczy się tylko dominacja człowieka, który mówi innemu człowiekowi, że jego wkład i zdanie są ważniejsze.  

Marks i Engels zajęli się rzeczywistym tłumaczeniem chrześcijańskiej idei
Jedynym prądem myślowym, który kontynuował ideę Jezusa, tę właściwą, a nie zakłamaną, był nie kto inny jak Karol Marks i Friedrich Engels. Pochylenie się nad losem człowieka, pracującego i wyzyskiwanego od wieków, udręczonego stosunkami społecznymi, stanowiło zasadniczy cel.  Za to, że oddali ludzkości swoją pracą wielkie dzieło, spotkało ich osamotnienie oraz odrzucenie, a obecnie w miejscu, gdzie znajduje się grób Karola Marksa znajduje się wybudowany pałac możnowładczego artysty. Jaki to chichot historii, gdy człowiek ofiaruje się innym, a przez to później zostaje zdradzony i odtrącony. Przykład Marksa i Engelsa, pokazuje że nie warto zajmować się ludźmi. 

Nikt nie został wysłuchany
Żaden człowiek, który próbował poderwać innych ludzi do czynu i zmienić ich dla dobra świata nie został wysłuchany.  Sprawiedliwi ci którzy istnieli, a zostali zniszczeni, a ich dzieło nazwano „diabelskim”, podle odtrącono i schowano. Bowiem tak się stało, iż człowiek musiał być odtrącony, gdy miał rozum, aby cokolwiek mówić.  Wróćmy do tego, że interpretacji na różne tematy jest tyle ilu jest ludzi. Człowiek to najbardziej podły gatunek, wyhodowany na wulgarne jednostki, zdolne niszczyć i zakrywać każde złe czyny ideologią. Jednak wśród ludzi istnieje rozróżnienie pojęcia dominacji. Inaczej na dominację spojrzy plemię znad Amazonii, a inaczej biznesmen z New York.
Plemię będzie chciało istnieć, postępując zgodnie z naturą, a businessman zniszczy naturę, aby istnieć zgodnie z sobą. Tak nas ukształtowaną, wybierając do naszych myśli podział na lepszych i gorszych, głupich i mądrych, nie mówiąc że wszyscy ludzie mają podobne możliwości równą absorpcję, a wszystko co się wydarzyło w ich życiu, zależne jest od tego jak byli wychowani i w jaki sposób stymulowani do tego, aby myśleć. Najcenniejszym darem jest to, że człowiek potrafi podnieść szklankę, upiec ciasto i przygotować posiłek. Człowiek czytający książkę, to już rozkosz, a rozmawiający z drugim człowiekiem, to wyzwanie. To są wielkie czyny ludzi. Każdy człowiek jest wielki i o każdym człowieku można byłoby nakręcić wspaniały film, jednak tylko niewielu się promuje, dlatego że trzeba pokazać rzeszy ludzi że są mało wartościowi i są bardziej wartościowe jednostki. Tak tworzy się podziały, a na samym szczycie ustawia się religie i nazywa się pewne rzeczy „złem”, a pewne „dobrem”.

Prawda uniwersalna
Ziemia jako planeta należy się wszystkim - postanowiliśmy żyć w takim układzie, tworząc zależności i spisując przeciwko tym, którzy nie pasują do naszych ram "świata idealnego". Układ ten, w zwyczajny sposób może opłacać się ludziom. Nigdy tego nie zmienią, także i wy, sprawiedliwi w oczach świata tego nie uczynicie. Nie starajcie się tego zmieniać. Powiadam wam, zginiecie walcząc o rzeczy zwykłe i powszechne. Życie zostało stracone, a rzeź pozostaje nieprzerwana. Śmierć jest niezatracona, a upadek bliski. Jest Was dziesiątki tysięcy, ale to wciąż mało, bo przeciw Wam nadciągną miliony.  Proszę Was o oczekiwanie i milczenie, a gdy nadejdzie czas, zdołacie usłyszeć brzmienie trąb.
Słabsi upadają, a silni odnoszą zwycięstwa (victory - to słowo, które warto zapisać w uniwersalnym języku ludzi). Współczesna moralność nakazuje zapewnić jakiekolwiek środki dla najuboższych, aby ostentacyjnie nie umierali na ulicach czy nie wzniecali powszechnych  buntów.
Wnioski zostały wyciągnięte z XIX i XX-sto wiecznych fal strajków, powodowanych biedą.   Marks i Engels zostali zakazani na niebyt wśród mas, gdyż jako jedyni mówili z troską o człowieku oraz wskazywali na przykłady istniejących nierówności, broniąc tych mas przed zorganizowanym wyzyskiem.

Religia głosi miłość
Religia od ponad 2000 lat zasłania się pozorem miłosierdzia, stosując to coraz bardziej nowoczesne metody manipulacji. W rzeźniach umierają bezimienne zwierzęta, które przeliczane są na kilogramy litry i inne miary. Wartością życia jest pieniądz, niezależnie od religijnych poglądów i wyznawanych wartości. Fałszywi ludzie, zasłaniają się i usprawiedliwiają zaistniałą sytuację obecnością szatana. Miliony ludzi, zyskuje w sposób otwarty na śmierci, broniąc się w zbiorowym układzie, opartym na dominacji jednostki. Religia pozwala uśpić ten krwawy czyn, wyrażony dążeniem do osiągnięcia zysku. Nie wskazano nam innej drogi, gdyż oni chcieli abyśmy pozostali skażeni. Mają w tym swój cel, który osiągają zgodnie z przyjętym harmonogramem. Poszycie ludzkiej godności przestało chronić ludzką naturę.

Człowiek walczy o wpływ
Pozostawiona, całkiem niewielka przestrzeń do zmagań, umożliwia ludziom toczenie nieustannej walki o wpływy oraz dominację. Zasadniczym celem, będzie tu przetrwanie i rozmnażanie - przykrywa się to kulturą, sztuką i pięknie wytatuowaną umową, wygłaszaną przez bogato wystrojonego, pachnącego pana o pięknym uśmiechu oraz lśniących od bieli zębach.
Pozorność życia, nakazuje zakładanie maski i retuszowanie każdej wady, po to tylko, aby pokazać się od jak najlepszej strony i zdobyć przewagę nad przeciwnikiem.

Szaleństwo pozoru
Chciałoby się powiedzieć, że na świecie panuje sprawiedliwość. Można też wierzyć, że zapanuje sprawiedliwość i jak można tego nie przyjmować, skoro jest to ogólnie dobre wszystkim. Religie na tym polu zbierają swoje żniwo, tłumacząc ludziom, że wszystko co dobre jeszcze nadejdzie. Odwróćmy sytuację i powiedzmy to wszystko miliardom zarzynanych zwierząt.
Ludzie wierzą, że istoty zwane aniołami zostały powołane po to, aby ich strzec.  Gdyby byli, obecni w tej przestrzeni i czasie, wystąpiliby w obronie życia, dla którego człowiek stał się balastem.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

„Anioł Stróż” – sługa ludzkości?

Hitlerowski program zagłady narodu polskiego

What we deserve?